Saphira.pl - Dziedzictwo - Eragon - Najstarszy - Saphira - Brisingr
 
- Home
- Forum
- Czat
- Galeria
- Konkursy
- Linki
- Download
- Gazeta Brisingr
- Archiwum
- Redakcja
- Eragon
- Najstarszy
- Brisingr
- 4 tom
- Przewodnik po Alagaesii
- Audiobook
- Fragmenty
- Recenzje
- Dla zielonych
- Opinie

- Christopher Paolini
- Rozdziały
- Cytaty
- Mapa
- Bohaterowie
- Rasy
- Pradawna mowa
- Język krasnoludów
- Język urgali

- Przepowiednie
- Teorie
- Informacje
- Ekipa
- Aktorzy
- Zdjęcia
- Muzyka
- Zwiastun
- Błędy
- Ciekawostki
- Informacje
- Screeny
- Błędy
- Fatalne dziewictwo
- Czarny Jeździec
- Cierń
- W służbie króla
- Du Fyrn Skulblaka
- Wiersze
- Rysunki
 Wywiad z Pauliną Braiter (tłumaczką cyklu Dziedzictwo) dla Saphira.pl  (07.10.2008r)

1. Czy już została skończona praca nad tłumaczeniem Brisingr?

Tak, książka została oddana po dwudziestym września. Tempo było dość wariackie, ale się udało.

2. Czy według pani, 3 część różni się w jakiś sposób od pozostałych? Zauważyła pani jakieś zmiany w stylu i sposobie pisania Paoliniego?

Pewne zmiany owszem, widać. Paolini jest ciągle na etapie rozwijania się, na szczęście nie spoczął na laurach. I choć czasamy wychodzi mu to nieco patetycznie, to generalnie styl książki jest dojrzalszy, pojawiają się też nowe, ciekawe pomysły. Poznamy na przykład pewne wydarzenia z perspektywy smoka.

3. Co sądzi pani o zmianie trylogii w cykl? To była dość zaskakująca informacja dla fanów, że będziemy mieli 4 tomy, a nie jak zapowiadano 3.

Dla mnie, przyznam, także było to niespodzianką. Cóż, historia fantastyki zna już takie przypadki (cykl Douglasda Adamsa to w końcu "trylogia w pięciu tomach"). Uważam, że czasem lepiej dołożyć jeszcze jeden tom, niż na siłę pospiesznie zamykać wątki. Historie mają swoje tempo i rytm, a że historia Paoliniego ma rozmach, wszystko musi rozwiązać się w sposób naturalny, niewymuszony.

4. Czy ma pani jakieś informacje dotyczące 4 tomu książek Paoliniego?

Absolutnie żadnych. Sama czekam z ciekawością (trzymając kciuki za kilku bohaterów ;)

5. W jaki sposób powstały tłumaczenia nazw własnych w książce? Ma pani na to jakieś specjalne sposoby?

Zwykle stosowane przeze mnie kryterium to: żeby oddawało znaczenie i dobrze brzmiało (oczywiście dobre brzmienie to w znacznej mierze rzecz subiektywna, jak zresztą wszystko w tłumaczeniach literackich). Natomiast tłumaczenie cyklu, który dopiero powstaje, zawsze wiąże się z ryzykiem, że w bieżącym tomie wybiorę z dwóch znaczeń jedno, według mnie bliższe, po czym w tomie następnym okaże się, że chodziło akurat o to drugie. No ale to już ryzyko zawodowe. (Przykładem może być przepowiednia kruka Islanzadi z tomu drugiego - język angielski nie zna rodzajów czasowników i musiałam zdadywać, czy to "dwóch", "dwie", czy może "dwoje". Ugh.)
W ostatecznym rozrachunku jednak nie moje intencje i plany się liczą, ale to, czy wersja końcowa spodoba się Wam, czyli czytelnikom.


6. Który tom najlepiej się tłumaczyło i dlaczego?

To zależy od punktu widzenia. Z jednej strony zawsze łatwiej tłumaczy się tomy dalsze - mamy już wymyślony świat, stylistykę, nazwy, znamy bohaterów... Z drugiej, zwłaszcza przy tak obszernych tomach, pojawia się pytanie-koszmar tłumacza: Czy ja już tej nazwy jakoś nie zrobiłam? Po czym siadamy i szukamy w poprzednich tomach... i pod tym względem oczywiście im dalej, tym gorzej, bo materiału do sprawdzenia więcej. A i tak możliwe, że coś umknie. Tłumacz, niestety, istota omylna. Trzymajcie kciuki za korektę. :)

7. Czy jest coś co nas zaskoczy w nowym tomie?

No, oczywiście. Cóż to by był za cykl, w którym nic w dalszych częściach nie zaskakuje?

8. Czy pojawią się nowi ważni bohaterowie?

Powiedzmy, że role niektórych zostaną zrozbudowane, inni awansują znacząco, o jeszcze innych dowiemy się więcej... no i pamiętajmy, że to nie koniec i postać pozornie nieistotna może mieć duże znaczenie w przyszłości. Mam co do tego pewne podejrzenia.

9. Nowa książka kończy jakieś wątki rozpoczęte w poprzednich tomach?

Pewne kończy, inne rozwija w zaskakującym kierunku. Nie chcę psuć przyjemności lektury, więc pozostańmy przy ogólnikach.

10. Czy oprócz roli tłumacza książki jest pani fanką Dziedzictwa?

Fanką to może za dużo powiedziane - Dziedzictwo to rodzaj ksiażek, z którymi najlepiej się dorasta, a ja okres dorastania mam już niestety za sobą. Niemniej mam do tych powieści wiele sympatii, podoba mi się wyraźny rozwój i autora, i przedstawianego świata, i jestem ciekawa, Jak To Się Wszystko Skończy.

11. Która z postaci cyklu Dziedzictwo budzi pani największą sympatię?

Solembum, bo uwielbiam koty. Saphira też ma sporo cech kocich, ale Solembum z nią wygrywa. Bardzo też lubię Oromisa, Orika i Angelę.

12. Czy ma pani jakiś ulubiony fragment w którymś tomie?

To bardzo ciężki wybór. Bardzo lubię całą edukację Eragona u elfów, poznawanie ich kultury jego oczami, rozwój, i dojrzewanie. A ze scen spotkanie Eragona z Roranem podczas bitwy na Płonących Równinach, kiedy to wieśniacy widzą po raz pierwszy smoka i Jeźdźca. I koronkowe zarobki Vardenów. Niezmiernie mnie tym Paolini rozbawił. Rewolucja finansowana przez koronki - to coś faktycznie nowego.

13. Co pani myśli o ekranizacji 'Eragona'?

Najlepszy komentarz jest chyba taki, że choć widziałam ją w kinie, niewiele z niej pamiętam. Saphira była śliczna. Eragon sympatyczny. Scenariusz... cóż, wiadomo było, że książkę trzeba na ekran skrócić, ale wydaje mi się, że może nie aż tak bardzo. MImo wszystko żałuję, że nie zrobiono dalszego ciągu - może wyszedłby lepiej?

14. Odwiedzała pani kiedyś jakieś polskie serwisy o Dziedzictwie?

Pamiętam, że zajrzałam do fanklubu chyba (?) tuż po jego utworzeniu, ze strony wydawnictwa. Później już nie bardzo , z prostego powodu - mimo iż staram się dobierać do tłumaczenia ksiażki, które z jakichś względów mi się podobają, bawią, stanowią wyzwanie, potem nieczęsto do nich wracam - po prostu dlatego, że a) za dobrze je znam i b) natychmiast widzę rzeczy, które chętnie bym zmieniła. Zawsze nadchodzi moment, kiedy po wstępnym przeczytaniu, przymiarkach, tłumaczeniu i redakcjach własnych trzeba się z książką rozstać. Można wrócić - za kilka lat, kiedy nowe rzeczy zatrą ją w pamięci. No, ale w przypadku cyklu trzeba ją regularnie odświeżać, co ten czas odsuwa w przyszłość.
Może kiedyś nadejdzie taki moment, że usiądę sobie spokojnie i przeczytam jednym ciągiem cały cykl, po czym rozejrzę się po stronach fanowskich. Ale jeszcze nie teraz :) Niemniej trzymam kciuki - od wielu lat bardziej lub (ostatnio) mniej działam w fandomie i zawsze wspieram inicjatywy fanowskie. Bo to naprawdę miłe: spotykać się z ludźmi, którzy lubią to samo co my i nie uważają, że wielogodzinna dyskusja o znaczeniu wieku Froda, bezsensowności midichlorianów, przewadze kapitana Sinclaira nad Sheridanem (lub odwrotnie) i mitologicznych aspektach Buffy, to tylko strata czasu. Trzymam zatem kciuki i za Was.

Dziękuję w swoim imieniu, jak i wszystkich fanów w Polsce za wywiad, a przede wszystkim za to, że tłumaczy dla nas pani nasze ulubione książki :).

Ja wam dziękuję za to, ze je czytacie, bo w końcu o to chodzi. I przepraszam za wszelkie litrówki i niedociągnięcia - nikt nie jest doskonały. No, może prócz Solembuma ;)

Wywiad przeprowadziła - KiMA
Odpowiadała - Paulina Braiter

Google

Poprzednie sondy




Copyright © KiMA 2005-2009

:) :) :) xD