Saphira.pl - Dziedzictwo - Eragon - Najstarszy - Saphira - Brisingr
 
- Home
- Forum
- Czat
- Galeria
- Konkursy
- Linki
- Download
- Gazeta Brisingr
- Archiwum
- Redakcja
- Eragon
- Najstarszy
- Brisingr
- 4 tom
- Przewodnik po Alagaesii
- Audiobook
- Fragmenty
- Recenzje
- Dla zielonych
- Opinie

- Christopher Paolini
- Rozdziały
- Cytaty
- Mapa
- Bohaterowie
- Rasy
- Pradawna mowa
- Język krasnoludów
- Język urgali

- Przepowiednie
- Teorie
- Informacje
- Ekipa
- Aktorzy
- Zdjęcia
- Muzyka
- Zwiastun
- Błędy
- Ciekawostki
- Informacje
- Screeny
- Błędy
- Fatalne dziewictwo
- Czarny Jeździec
- Cierń
- W służbie króla
- Du Fyrn Skulblaka
- Wiersze
- Rysunki

Fragment 4 tomu:
"Poprzez Pęknięcie"

Ten dźwięk był ostry i skrzypiący, jakby metal drapał o kamień. Zęby Eragona drżały. Zasłonił uszy dłońmi, krzywiąc się i rozglądając w poszukiwaniu jego źródła. Saphira zarzuciła głową i nawet poprzez  hałas, usłyszał jej zrozpaczony skowyt.

Eragon przebiegł przez dziedziniec dwukrotnie, zanim zauważył nikły podmuch kurzu wznoszący się po ścianie stołpu z szerokiego na stopę pęknięcia, które pojawiło się pod zaczernionym, częściowo zniszczonym oknem, gdzie Blodhgarm zabił magika. W czasie gdy dźwięk przybierał na sile, Eragon zaryzykował odsłonięcie jednego ucha, aby wskazać palcem pęknięcie.

„Spójrz!” Krzyknął do Aryi, która kiwała się bezwiednie. Znów zasłonił ucho dłonią.

Bez żadnego ostrzeżenia, dźwięk urwał się nagle.

Eragon odczekał chwilę, po czym opuścił powoli ręce, żałując, iż jego słuch jest aż tak czuły.

Gdy tylko to zrobił, pęknięcie powiększyło się, rozszerzając się, póki nie osiągnęło kilkunastu stóp szerokości i pobiegło wzdłuż ściany stołpu. Niczym błyskawica, pęknięcie uderzyło w kamienne zdobienie nad drzwiami budynku, zasypując podłogę pod spodem deszczem kamieni wielkości pięści. Cały zamek zadrżał i od uszkodzonego okna, do kamienia nad drzwiami, zaczął się przechylać.

„Uciekajcie!” Krzyknął Eragon w stronę Vardenów, mimo iż mężczyźni rozbiegli się już we wszystkie strony po całym dziedzińcu, w desperackiej próbie ucieczki przed zawalającą się ścianą. Eragon zrobił krok do przodu, całe jego ciało spięło się do biegu, kiedy szukał jakiegokolwiek śladu Rorana w tłumie wojowników.

W końcu dostrzegł go, uwięzionego pośród ostatniej grupy mężczyzn przy drzwiach, grzmiących nad nimi wściekle. Jego słowa zginęły w zgiełku. Wtem, ściana opadła w dół kilka cali, pochylając się nawet bardziej niż reszta budynku, zasypując Rorana kamieniami, zbijając go z nóg i zmuszając go do cofnięcia się pod ciężarem drzwi.

Roran skulił się mocno a jego oczy spotkały oczy Eragona w jego szaleńczym biegu. Chłopak ujrzał w nich strach i bezradność, szybko zastąpione zrezygnowaniem, gdyż Roran wiedział, że nie ważne jak szybko biegł by Eragon, nie zdąży na czas by go ocalić.

Smutny uśmiech zatańczył na wargach Rorana.
Ściana opadła.

Google

Poprzednie sondy




Copyright © KiMA 2005-2011

:) :) :) xD