Saphira.pl - Dziedzictwo - Eragon - Najstarszy - Saphira - Brisingr
 
- Home
- Forum
- Czat
- Galeria
- Konkursy
- Linki
- Download
- Gazeta Brisingr
- Archiwum
- Redakcja
- Eragon
- Najstarszy
- Brisingr
- 4 tom
- Przewodnik po Alagaesii
- Audiobook
- Fragmenty
- Recenzje
- Dla zielonych
- Opinie

- Christopher Paolini
- Rozdziały
- Cytaty
- Mapa
- Bohaterowie
- Rasy
- Pradawna mowa
- Język krasnoludów
- Język urgali

- Przepowiednie
- Teorie
- Informacje
- Ekipa
- Aktorzy
- Zdjęcia
- Muzyka
- Zwiastun
- Błędy
- Ciekawostki
- Informacje
- Screeny
- Błędy
- Fatalne dziewictwo
- Czarny Jeździec
- Cierń
- W służbie króla
- Du Fyrn Skulblaka
- Wiersze
- Rysunki

Opinie fanów :

    Wielka fanka Harrego Pottera zaszła do empiku, zobaczyła niebieską książkę ze smokiem pod tytułem "Eragon", pomyślała : ciekawe co to?, pewnie jest fajna. Po kilku dniach dostała pieniążki i od razu wiedziała na co je wydać :) - na nową książkę fantasy.
 Kupiła i czytała. Na początku cały czas porównywała ją do Pottera, ale to jest zupełnie co innego, kiedy doszła do 60 strony wiedziała, że nie pójdzie spać do póki nie przeczyta rozdziału do końca. W następny dzień książka pochłonęła ją w pełni.
Wiele osób czyta HP i myśli, że nic lepszego nie można już znaleźć, ale nie można się zamykać w jego świecie - Dziedzictwo otworzyło mi oczy na cały gatunek fantasy, zaczęłam naprawdę czytać inne książki. Nie mogę doczekać się 3 tomu, aby znów być w Alagaesii z nowymi przygodami Eragona, Aryi, Rorana, Saphiry i wielu innych.

-milKa4

***

   Przyznam na początku, że nie czytam książek. Bardziej lubię oglądać filmy. Dotąd byłem fanem Tolkiena i jego trylogii. Jego trzy tomy przeczytałem w niecały tydzień.
Gdy pewnego razu zobaczyłem w telewizji zwiastun Eragona pomyślałem, że może warto to obejrzeć - lubię fantasy.

Udało mi się załatwić film. Niestety wersję hiszpańską i bez napisów. Z dialogów nic kompletnie nie zrozumiałem. Pomyślałem o książce, ale nie jestem nawet zarejestrowany w żadnej z bibliotek! Wpadłem na pewien pomysł - e-booki. Mam Paltopa. Zdobyłem e-booka Eragona i wgrałem sobie w urządzenie. Zacząłem czytać około 16-17 skończyłem o 4 rano, bo wyczerpały mi się baterie. O 6 rano wstałem i kontynuowałem czytanie. Książka pochłonęła mnie całego w swój niesamowity świat. Pierwszy raz w życiu pragnąłem, żeby była jak najgrubsza i żeby nigdy się nie skończyła! Mam 21 lat, a czytam książkę z zapartym tchem, podniecony jak małe dziecko. Dziękuję za tą książkę. Szkoda, że ma tylko trzy tomy. Zapewne będę je czytał w kółko.

Macie kiedyś wrażenie, że wolelibyście żyć w tych "ciężkich" czasach, choćby tylko po to, by ujrzeć jakiegoś smoka?

-Pioe

***

  Pewien chłopak - wielki fan Harrego Pottera przyszedł do domu i od razu zabrał się do czytania końcówki piątej części HP. Kiedy czytał przyszła do niego siostra, z trudem oderwała go od Pottera i wręczyła mu niebieską książkę pt. Eragon. Chłopak od razu pomyślał "To pewnie jest beznadziejne", odrzucił książkę na biurko i dalej czytał Pottera. Kiedy skończył była 20 z kawałkiem. Że nie chciało mu się spać od niechcenia wziął tego, jak wtedy uważał, głupiego "Eragona". lecz już po dwóch stronach uczucie minęło. Zastąpiła je ciekawość oraz zachwyt. A po skończeniu prologu chłopak oderwał się od bożego świata. Czuł się jakby chodził koło bohatera i sam widział wszystkie szczegóły każdego zdarzenia. Czytał by tak pewnie aż by nie skończył lecz po kilku godzinach jego mama powiedziała że musi iść spać.
Następnego ranka chłopak obudził się i znów zagłębił się w świat Eragona. Że była sobota, czasu miał dużo. Gdy skończył czytać oddał ją siostrze która w poniedziałek odniosła ją do biblioteki szkolnej ( zapomniałem dodać że stamtąd właśnie ją przyniosła). Później co tydzień chodził do księgarni aż w końcu natrafił na drugi tom trylogii i go kupił. Na Boże Narodzenie dostał od cioci Eragona (chociaż jeden prezent od niej który mi się przydał) i odtąd chłopak czekał na trzecią część.
- To moja historia mimo że było to dwa lata temu, pamiętam te czasy jakby to wszystko działo się wczoraj. Od tamtego momentu przestałem święcie wierzyć że Harry Potter to najlepsza książka na świecie i mam nadzieję że takich osób jest coraz mniej.

-bebuś

***

  O Eragonie dowiedziałam się z Internetu, kilka dni po jego pojawieniu się w księgarniach. Przeczytałam krótki opis i powiedziałam: muszę mieć tą książkę. Od dłuższego czasu interesowałam się fantastyką, co raz pochłaniając nowe tytuły. Eragon spadł mi z nieba, bo w pewnym momencie nie potrafiłam znaleźć książki, która byłaby ciekawa i lekka w czytaniu.

Czytając pierwsze rozdziały z przyjemnością zapoznawałam się z bohaterami i okolicznościami. Wciągnęło mnie jak jeszcze nigdy wcześniej. Myślałam, że żadna książka nie sprawi mi więcej przyjemności niż Władca Pierścieni Tolkiena, Wody głębokie jak niebo Anny Brzezińskiej i Ostatni smok Iwony Surmik. Myliłam się, bo Eragon był książką, której podświadomie szukałam od dawna.

Interesująca fabuła, lekki i przejrzysty język powieści sprawiają, że nie można oderwać się od czytania. Z każdą stroną ciekawość zwiększa się, co powoduje zarywanie nocy i siedzenie z latarką pod kołdrą. Pamiętam, że czytanie pochłaniało mnie całkowicie i na parę dni zniknęłam, zatapiając się tylko w lekturze.

Zadowolona i łaknąca więcej, niecierpliwie wypatrywałam pojawienia się Najstarszego, który nawet w najmniejszym stopniu nie zawiódł moich oczekiwań. Przygoda zaczęła się od nowa, wciągając jeszcze mocniej i zaspokajając ciekawość dotyczącą losów bohaterów.

Ukazanie się ekranizacji Eragona przypomniało mi o wspaniałej krainie Alagaësii i jej fascynujących mieszkańcach oraz podsyciło jeszcze bardziej oczekiwanie na ukazanie się trzeciego tomu trylogii Dziedzictwo.

-Laura

***

   Książkami fantasy zaraził mnie mój ojciec... pamiętam jak z zapartym tchem pochłaniałam trylogie Tolkiena, Opowieści z Narnii, Harry'ego Pottera... Ciągle bez ustanku poszukując "nowego" innego świata w który można by się zagłębić oderwać od rzeczywistości... Przechodząc obok księgarni zauważyłam plakat promujący nową książkę "Eragon"- stwierdziłam, że mam czas żeby ja zakupić i tak czas mijał, a ja zapomniałam o Eragonie... Następny boom - film, tego już nie mogłam opuścić! Obejrzałam, zafascynowana, Problem polegał na tym, iż nie skojarzyłam filmu z książką, dopiero po jakimś czasie podsunięto mi książkę dosłownie pod nos. I tak zaczęła się kolejna przygoda. Jak do tej pory niezapomniana.
Podobnie jak Pioe często mam wrażenie ze wolałabym żyć w tych "ciężkich" czasach i być tam, móc podziwiać wszystkie cuda tamtego świata. Uważam że Dziedzictwo pobija Harrego Pottera, można tylko gratulować CP wybitnej wspaniałej wyobraźni... :)

-Eovin

***

Jestem wielkim fanem Eragona i przeczytałem obie pierwsze części po kilka razy w parę dni. Dowiedziałem się o książce od kuzyna, czas leciał, a ja oglądałem po wielokroć pewną serie, której fanem jestem jeszcze większym niż Eragona. "Gwiezdne Wojny".
Aż w końcu, po bardzo długim czasie spostrzegłem niby niewielkie, ale jednak w moich oczach olbrzymie podobieństwo... pomiędzy "Eragonem" i "Gwiezdnymi Wojnami".
-Młody chłopak (W "Dziedzictwie" Eragon, a w GW Luke Skywalker), który mieszka na farmie, osierocony, z dalekimi krewnymi.
-Pewnego dnia na skutek niezwykłych wydarzeń trafia na pewnego człowieka, obiekt wielu opowiadań (W "Dziedzictwie" Brom, a w GW Obi-Wan Kenobi).
-Ten jak się okazuje jest wielkim mistrzem i kiedyś kiedyś uczestniczył w wielkich i ważnych wojnach.
-Nasz młody bohater zżywa się ze swoim naucycielem, we dwójkę (choć nie całkiem) dokonują wiele podbojów.
-Brną dalej ku światu który zna mistrz, z którego pochodzii gdzie będą bezpieczni (w "Dziedzictwie" siedziba Vardenów, w GW planeta Alderaan, z resztą zniszczona przez Gwiazdę Śmierci).
-Tam młody uczeń prowadzi walki i odnosi zwycięstwa (w "Dziedzictwie" Eragon uczestniczy w bitwie w miście Vardenów, a w GW Luke walczy na Gwieździe Śmierci).
-Potem ratuje kobietę w której się od razu zakochuje (W "Dziedzictwie Arya, a w GW Leia).
-Następnie Wyrusza wraz ze swoją miłością w bardzo odległe miejsce, by kontynuować szkolenia (W "Dziedzictwie" Eragon podąża do Ellesmery, a w GW Luke leci na Yavin 4).

-Paweł Kękuś

***

Zachęcam wszystkich do pisania własnych opinii, wysyłajcie je na admin@saphira.pl .

Google

Poprzednie sondy




Copyright © KiMA 2005-2009

:) :) :) xD