Saphira.pl - Dziedzictwo - Eragon - Najstarszy - Saphira - Brisingr
 
- Home
- Forum
- Czat
- Galeria
- Konkursy
- Linki
- Download
- Gazeta Brisingr
- Archiwum
- Redakcja
- Eragon
- Najstarszy
- Brisingr
- 4 tom
- Przewodnik po Alagaesii
- Audiobook
- Fragmenty
- Recenzje
- Dla zielonych
- Opinie

- Christopher Paolini
- Rozdziały
- Cytaty
- Mapa
- Bohaterowie
- Rasy
- Pradawna mowa
- Język krasnoludów
- Język urgali

- Przepowiednie
- Teorie
- Informacje
- Ekipa
- Aktorzy
- Zdjęcia
- Muzyka
- Zwiastun
- Błędy
- Ciekawostki
- Informacje
- Screeny
- Błędy
- Fatalne dziewictwo
- Czarny Jeździec
- Cierń
- W służbie króla
- Du Fyrn Skulblaka
- Wiersze
- Rysunki

Wywiad z Christopherem Paolinim z Comic-Con'u 2010. Część trzecia - tłumaczenie.

Mike Macauley: Czy uważasz się za wszechwiedzącego narratora, kontrolującego i wtajemniczonego we wszystkie myśli, uczucia i działania bohaterów, czy raczej wydaje ci się, że twoi bohaterowie zdobyli swój charakter na podstawie własnych doświadczeń?

 Christopher Paolini: Technicznie mówiąc, jestem narratorem trzecioosobowym, ale nie wszechwiedzącym. Tylko kilka razy w całej serii nie trzymałem się tego; raz, kiedy opisywałem Eragona spoza jego punktu widzenia, gdy spotkaliśmy go po raz pierwszy. Resztę czasu, niezależnie od tego o którym bohaterze piszę, używam tylko jego punktu widzenia. Na przykład, jeśli jest to Nasuada nie opisuję łez na jej policzkach ani tego jak one wyglądają, ponieważ one nie może ich zobaczyć, dopóki nie spojrzy w lustro.

 Staram się, by moi bohaterowie ewoluowali naturalnie, mimo że nadal jestem „bogiem ich wszechświata”, tak długo jak jest ten świat i historia go dotycząca, ale jako narrator piszę w trzeciej osobie i nie jestem wszechwiedzący.

M: TheJoker spytał: Czemu Brom nie ma spiczastych uszu?

 C: Ponieważ on dość krótko był związany ze swym smokiem. Transformacja Eragona była przyspieszona, przez Święto Przysięgi Krwi. Po drugie, Brom był dosyć stary i wciąż się dalej starzał –– Próbuję powiedzieć, że jego uszy mogły stracić nieco na długości, więc nawet gdyby były nieco spiczaste nie zauważylibyśmy tego.

 M: Takich pytań mieliśmy mnóstwo i mnie też zaciekawiły – Czy Smoczy Jeźdźcy ––

 C: Oczywiście on miał też długie włosy, które zasłaniały jego uszy.

 M: Faraway zadał pytanie: „Czy Smoczy Jeźdźcy  musieli używać miecza, czy mogli też wybrać inny rodzaj broni, żeby został dla nich wykuty?”

 C: To jest świetne pytanie. Nie musieli. Myślę, że miecze zawsze były uważane, za jedne z najwyższych form broni i miały wartość symboliczną. Gdyby na przykład Brom wybrał inny rodzaj broni, jestem pewien, że Rhunön lub jakiś inny elf byłaby szczęśliwa mogąc zrobić dla niego broń równą siłą i mocą każdemu z mieczy. Więc nie musieli i właściwie jestem pewien, że było paru Jeźdźców, którzy najprawdopodobniej preferowali łuk lub włócznię, szczególnie walcząc z grzbietu smoka. Posiadanie łuku lub lancy było całkiem pomocne. A teraz mówimy o DragonLances!1 [Chichot]

 M: Mieliśmy dużo takich pytań, więc postanowiliśmy je zadać. Jaki jest twój ulubiony punkt widzenia do opisywania? Zgaduję, że Saphiry.

 C: Tak, to Saphira. Podobało mi się też opisywanie punktu widzenia Nasuady, ona jest silną i interesującą bohaterką. Przy Roranie była dobra zabawa, ponieważ on przecież jest „Bohaterem Akcji Roranem”. Eragon... to Eragon – zawsze pyta „Czemu ja? Czemu to się dzieje?” Ale Saphira była wyjątkowa i właśnie tworzę rozdział , mający tylko kilka stron, w którym chcę pokazać jeszcze inny jej punkt widzenia w czwartej części. Nie za długi.

 M: Podobał mi się sposób jej myślenia... był tak inny od sposobów innych bohaterów.

 C: Tak, nie próbowałem w ten sposób jej ubliżyć. Właściwie sądzę, że  to bardziej skomplikowany sposób myślenia, coś w rodzaju opisu wszystkiego do czego się odnosi.

 M: Bardzo interesująco się to czytało. Nie jestem pewny kto zadał to pytanie – a, Alpha – „Jak  duże są lethrblaki w porównaniu do smoków i czy jak one rosną cały czas, czy tez przestają po osiągnięciu określonego rozmiaru?”

 C: Nie rosną jak smoki. A w Brisingrze przed śmiercią były... wiesz, nie pamiętam czy porównałem je i Saphirę na początku Brisingra.

 M: Sądzę, że mogłeś o tym wspomnieć. Myślę też, że w pytaniu chodziło o to, czy mogły urosnąć większe.

 C: Nie, nie mogły. Znaczy się, uważam, że były w przybliżeniu rozmiaru Saphirry, może odrobinę mniejsze. I oczywiście nie miały ogonów takich, jakie ona ma.

 M: To jej wielka zaleta! Ta sama osoba spytała: „Jak stary był Oromis, gdy umarł?”

 C: Stary. Następne pytanie! Nie, on opowiedział o sobie trochę Eragonowi w Najstarszym i wspomniał wtedy, że miał kilka wieków.

 M: Brisineo pyta: „Z twoich poprzednich Q&A można wywnioskować, że znasz całą historię Alagaesii jak własną kieszeń. Więc czy napiszesz ją kiedyś?”

 C: Masz na myśli „Domia Abr Wyrda”. Może któregoś dnia, ale nie jestem przekonany, czy ktokolwiek byłby tym zainteresowny.

 M: Ja byłbym!

 C: Ale prawdopodobnie nie byłaby to powieść.

 M: Fragment tej historii jest w limitowanej wersji Najstarszego  i sądzę, że jest świetna.

 C: W Księdze 4 będzie kilka jej fragmentów. [Przypis redaktora2: Christopher przypadkowo powiedział „Brisingr” zamiast „Księga 4” w czasie wywiadu.]

 M: Mnie się podobała, więc jeśli chciałbyś kiedyś ja napisać...

 C: Może kiedyś! Można sobie dać spokój z opowieścią i po prostu przedstawić wydarzenia.

 M: To też jakiś sposób! Nie sądzę, żeby wszyscy byli załamani. Część osób byłaby, jestem pewien, że... oni właściwie chcą wiedzieć, co się wydarzy na końcu serii. Unknowledge pyta: „Wiem, że to głupie pytanie, ale czy jest możliwe stworzenie imitacji więzi łączącej Jeźdźca i smoka z mniej magicznym stworzeniem, jak na przykład kotołak. Jeśli tak, to czy kiedykolwiek ktoś ją stworzył?”

 C: To interesujące pytanie. I nie, nie jest głupie. Jest możliwe stworzenie kopii więzi ze smokiem, co zrobił Galbatorix ze Shruikanem. Jeśli chodzi o inne stworzenia... więź Jeźdźców i smoków zależy od faktu, ze smoki to całkowicie magiczne stwory. Używają magii by latać, używają magii by ziać ogniem... w pewnym sensie same są źródłami dzikiej magii. Bycie złączonym z nimi, oddziałuje na Jeźdźców, o czym jak sądzę wspominałem już kilkakrotnie.

 Taka więź z innym stworzeniem, to nie byłoby to samo. Związek między Jeźdźcem a smokiem jest naprawdę zależny od paktu – więzi nawiązanej tak wiele lat temu. Więc bez tej magicznej podstawy, musiałbyś stworzyć ją całkowicie od początku. Oczywiście można utworzyć coś, co byłoby podobne to tejże więzi, ale byłoby to bardzo czasochłonne i trzeba by być bardzo doświadczonym magiem, by to zrobić.

 M:  Po wprowadzeniu kotołaków w ostatnim rozdziale Księgi 4, możemy jeszcze mieć Kotołaczych Jeźdźców!

 C: Prawda... Ale nie sądzę, by się na to zgodziły. Sądzę, że kotołaki są zbyt kapryśne, by być jak Smoczy Jeźdźcy.

 M: Tak w ogóle, to był świetny rozdział! SomePerson spytał: „W ostatnim Q&A powiedziałeś, że był Jeździec, który nie chciał nim być. Czy opowiesz kiedyś jego historię lub przynajmniej podasz trochę więcej szczegółów?

 C:  Może któregoś dnia. To mogłaby być ciekawa historia.

 M: W Eragonie, kiedy Brom opowiadał Eragonowi historię Galabatorixa i Morzana, wspomniał, że  ukryli się w miejscu, złym miejscu, gdzie nawet Jeźdźcy nie śmieli się zapuszczać. Co to za miejsce i czy ma coś wspólnego z Kryptą Dusz?

 C: Nic nie powiem o Krypcie Dusz, ale jeśli chodzi o lokację –– znowu... to nie ma znaczenia dla historii, którą opowiadam, więc nie zagłębiałem się w szczegóły, ale sądzę, że to było właśnie jedno z miejsc, gdzie przejawia się dzika magia, a o których mówiłem wcześniej, i jest to jedna z przyczyn, dlaczego Jeźdźcy się nie zbliżali się tam. Nie chcę teraz mówić, gdzie ono jest, ale to jest całkiem odległe miejsce.

 M: Więc zobaczymy je jeszcze?

 C: Bez komentarza, bez komentarza.

 M: Rhino62 spytał: „Czy jeśli osoba śpi łatwiej jest się dostać do jej umysłu, albo czy może trudniej, bo ta osoba śpi i skupia się tylko i wyłącznie na tym? Albo może, czy jeśli ktoś włamie się do umysłu śpiącej osoby zobaczy jedynie jej sny?

 C: Tak właściwie jest to odrobinę trudniejsze, gdyż myśli śpiącej osoby są chaotyczne, więc jeśli śpiący jest świadomy tego co mu się sni, to byłoby raczej trudne. I również, jeśli próbujesz zinfiltrować umysł w świecie snu, ryzykujesz paniką, a wtedy ta osoba może zaczęć walczyć w sposób, w jaki się da tylko we śnie. Byłoby to więc bardzo niebezpieczne dla osoby próbującej się włamać.

 M: Byłoby ciekawie zobaczyć coś takiego w książce, jeśli to planujesz.

Czy Galabatorix ma elfie cechy?

 C: Będziemy musieli poczekać do momentu gdy zobaczymy Galbatorixa...

 M: Już go widzieliśmy –– narysowałeś go.

 C: Prawda, ale rysowałem go w nocy, w pośpiechu.

 M: Dla ciekawskich, ten obrazek jest w Przewodniku po Alagaesii.

 C: Prawda, prawda. Nie zaprzeczam. Sądzę, że to jest dosyć dobry, ogólny obraz króla, ale na szczegóły będziecie musieli poczekać do momentu, gdy ukaże się w książce. W przypadku Galbatorixa, przypomnę znowu, że stracił on swojego smoka w całkiem młodym wieku, a to co go łączy teraz ze Shruikanem to nie taka sama więź. Zresztą on jest bardzo potężnym magiem, więc mógł łatwo usunąć te cechy. Gdyby chciał wyglądać jak elf, wyglądałby jak elf; jeśli nie, to nie. Tak samo jak Arya robiła sobie „operację plastyczną” w Brisingrze.

 M: Wcześniej mówiliśmy o Jaskiniach Mani. Ta osoba się zastanawia, czy mógłbyś powiedzieć, gdzie one są?

 C: Pływające kryształy są na wyspie i wierzę, że Jaskinie Mani są w Górach Beorskich... Sądzę, że Orik pierwszy o tym wspomniał. Są w Górach Beorskich.

 M:  Oprócz krótkiej wzmianki w pierwszym tomie, wyspa Rekini Ząb nie odegrała żadnej roli w serii. Czy została zamieszczona na mapie tak po prostu, czy był ku temu konkretny powód?

 C: Jest tam, ponieważ bez niej ocean wyglądał za pusto. Może kiedyś, ale teraz – została nazwana, przez Jeźdźców, a wiemy to właśnie po jej nazwie. Nazwa wskazuje na jej wygląd z lotu ptaka.

 M: Przedostatnie pytanie – musieliśmy poprosić, by ludzie przestali o to pytać. Jak ci idzie pisanie czwartej części?

 C: [Chichot] Idzie. [Śmiech]

 M: I samo nasuwa się pytanie: Kiedy będzie gotowa?

 C: Więc, właśnie przechodzi przez niszczarkę i całkiem szybko wychodzi z drugiej strony! Nie, nie, Księga 4 idzie dobrze – niesamowicie ciężko nad nią pracuję. Sądzę, że w końcu widzę światełko na końcu tunelu i zbliżam się do końca. To najtrudniejsza książka jaką dotąd napisałem ze względu na jej złożoność i ilość bohaterów... Jest to koniec historii, więc wymaga ona poświęcenia nieco więcej uwagi. Ale bardzo się cieszę, bo już mogę zobaczyć koniec i nie mogę się doczekać by go napisać.

M: Ostatnie pytanie: Czy wybrałeś już tytuł?

 C: W przeciwieństwie do Brisingra, Księgę 4 nazwałem jeszcze zanim zacząłem ją pisać. Jestem z tego bardzo zadowolony i sądzę, że to świetny tytuł. Niestety nie mogę go wam podać, ale jak już wspominałem wcześniej na okładce będzie zielony smok. Niedawno widziałem pracę Johna Jude'a Palancara w wydawnictwie w Nowym Jorku. To naprawdę świetny obraz. Podoba mi się! Sądzę, że będzie z niego niesamowita okładka.

 M: Dziękuję ci bardzo!

 C: Dziękuję!

 _______

1 - Żart (o ile kogoś to śmieszy, bo zależy to już od poczucia humoru) jest zrozumiały tylko po angielsku.
dragon - smok
lance - lanca, włócznia
DragonLance - seria książek fantasy

2 - Tj. nie mój.

_______

* Komentuj *

 

*Link do oryginału*

Przetłumaczyła: Zmora
Tłumaczenie na potrzeby Saphira.pl
Z góry prosimy wybaczyć wszystkie możliwe błędy, które mogły się tu wkraść.

Google

Poprzednie sondy




Copyright © KiMA 2005-2010

:) :) :) xD